top of page
Szukaj

Czy Twój statek stoi bezpiecznie na kotwicy...?


ree


Zdarza się niekiedy, że któryś/aś z uczestników/czek programu rozwojowego w trakcie procesu lub po stwierdza, że czuje się jakby wrócił/a do domu...

Czy to woła ciało, które poczuło się bezpiecznie; może to serce, które zaczyna bić równym rytmem...Świat jakby zaczyna budzić większe zainteresowanie, potęguje się gotowość, aby się angażować i odkrywać z ciekawością to, co nowe. Relacje zamiast obciążać – są wsparciem.

Ah! - jak rozmaszczać taki stan? Co robić, aby czuć się tak częściej, również w swojej codzienności?...(zgodnie z teorią poliwagalną – stan połączenia ze sobą i innymi; dostęp do zasobów, ugruntowanie, otwartość; stan, w którym rozwój przeplata się w zdrowych proporcjach z wypoczynkiem).

Nasz autonomiczny układ nerwowy tworzą trzy składowe i naturalnym jest uruchamianie się stanu mobilizacji (szlak współczulny), gdzie czujemy zagrożenie i obieramy strategie walki lub unikania oraz stanu demobilizacji (szlak przywspółczulny – gałąź stara grzbietowa), gdzie się zamrażamy, zamykamy; jesteśmy wyzuci z energii i już nic nam się nie chce. Im więcej o sobie wiemy; gdy coraz lepiej się rozumiemy śledząc własne stany autonomiczne, tym łatwiejsze może stać się „zakotwiczenie” w stanie bezpieczeństwa i uregulowania - „CZĘŚCIEJ BĘDZIEMY BYWAĆ W DOMU”...(...ze smutkiem jednak stwierdzam, że niektórzy mają poczucie, że nigdy tam nie byli...)


Poniżej kilka sugestii, które mogą okazać się pomocne w tej drodze do siebie:


  • Po pierwsze zaciekawiaj się – poświęć czas, aby się zastanowić, co Cię wybija ze stanu bezpieczeństwa i spokoju wewnętrznego – co wtedy myślisz, co czujesz, jakie masz przekonania.

  • Otulaj się, gdy jest Ci źle, gdy czujesz niepokój i zagrożenie; obwiniające myśli nie pomagają wydostać się z takiego stanu. Staraj się w takich chwilach, jeśli to możliwe, unikać podejmowania ważnych decyzji. Do sprawy warto wrócić, gdy się wyregulujesz.

  • Ucz się dostrzegać, w jakich momentach czujesz się spokojnie i „domowo”; zastanawiaj się jak zwiększać proporcje takiego stanu poprzez proponowanie sobie więcej takich chwil. Może chodzić o przebywanie w miejscach, które Cię regulują (las, woda); przy ludziach, których obecność koi; ulubione zajęcia/pasje.

  • Kiedy poczujesz niepokój, zadbaj o jak najwięcej jasności i w razie potrzeby podejmij działania, aby rozjaśniać KONTEKST. Zbieraj informacje, co, jak i dlaczego, aby zrozumieć własne doświadczenie (również te wewnętrzne) i odpowiadać na nie. Brak jasności w docierających do nas informacjach może sprawić, że nasz układ nerwowy zareaguje nawykowo (definiując coś jako zagrożenie na podstawie wcześniejszych doświadczeń).

  • Niezbędnym elementem uregulowanego układu nerwowego jest WYBÓR, kiedy więc czujesz się jak w potrzasku zastanów się, czy masz przed sobą jakieś opcje; szukaj pomysłów, rozwiązań, strategii, albo świadomie wybierz pozostanie w nieaktywności.

  • Miej świadomość, że na Twój dobrostan wpływa łączność – ze sobą, innymi, przyrodą, otaczającym światem.

  • Pamiętaj, że rezyliencja, czyli odporność psychiczna to nie stan nieustającego zaangażowania społecznego, w świat oraz relacje z otaczającymi ludźmi – a umiejętność rozpoznawania u siebie stanów ochrony siebie (walki, ucieczki, zamrożenia) i odnajdywania drogi powrotnej.

  • Jeśli fizycznie nie możesz przenieść się do miejsca, które Cię reguluje – wyobrażaj je sobie. Nawet krótkie, jednominutowe zaprzęgnięcie działania wyobraźni wpływa na autonomiczny układ nerwowy. Możesz też wyobrażać sobie całkiem nowe historie i zakończenia.

  • Zachwycaj się drobnostkami, zwalniaj, dostrzegaj, zauważaj „przebłyski” - nawet krótkie okresy, które łączą Cię ze stanem zakotwiczenia.

    Dobrym nawykiem będzie robienie w takim momencie zdjęć, do których w razie czego możesz wrócić.

  • Wykorzystuj moc zwykłych codziennych doświadczeń (ulubiony sweter, świeca zapachowa, ulubiony stolik w kawiarni, ulubiona ławka w parku).

  • Celebruj chwile „powrotu do siebie”, pielęgnuj uczucie wdzięczności – to może wzmacniać zdolność pozostawania w takim stanie. Dziel się z innymi takimi doświadczeniami – gdy o nich opowiadasz bezpiecznej osobie – „smakujesz” tą chwilę jeszcze raz.

  • Pamiętaj, że choć wiele reakcji w naszym układzie nerwowym dzieje się automatycznie, możemy z nim współdziałać – dodając energii szlakom zapewniającym dobrostan.

  • Stawiaj sobie nowe wyzwania, ale nie przeciążaj układu nerwowego – delikatnie trenuj „nowe” - inaczej wejdziesz w stany przetrwalnikowe. Czasami nie osiągniemy celu nie dlatego, że tego nie chcemy, ale dlatego, że w danym momencie nie mamy wsparcia w naszej biologii.

  • Zwracaj uwagę na to jak tracisz energię i gdzie ją odzyskujesz.

  • Traktuj swoje emocje jak informacje i świadomie dodawaj energii błędnej brzusznej (regulującej) . Na przykład zdanie: Jestem zmęczony/a i mam ochotę wyć do księżyca” przekształcaj w informacje: „Jestem zmęczony/a więc potrzebuje odpocząć”. Zaopiekuj się wołającymi potrzebami zamiast „dowalać” sobie lub ranić innych.

  • Pamiętaj, że eksplorując jak działa nasz układ nerwowy nie wiemy do końca , które praktyki doprowadzą nas do stanu wyregulowania – testuj siebie i swoje reakcje (ruch, formy wizualne, praca z oddechem).

    Ponadto to, co działa „dzisiaj”, „jutro” może się nie sprawdzić. Nasza rezyliencja zmienia się zależnie od zdrowia fizycznego, liczby wymagań, którym próbujemy sprostać oraz dostępnego wsparcia i więzi z innymi.

  • Z wzorca ochrony siebie (stany walki, ucieczki, zamrożenia) może pomóc się wydostać nawet odpowiedni dobór słów, którym operujemy każdego dnia. Zmień przekonanie „zawsze” na „niekiedy” i sprawdź jak działają na Ciebie tak zmiękczone stwierdzenia.

  • Postanów sobie każdego dnia znajdować drobne chwile podziwu – zsumowane staną się zapowiedzią przyszłego dobrostanu.

  • Czy wiesz, że pielęgnowanie uczucia wdzięczności zmienia tętno, obniża ciśnienie, poprawia rezyliencję, obniża poziom stresu i sprawia, że śpimy dłużej i głębiej...?

  • Pogłębiaj świadomość z jakiej energii wypływa Twoja motywacja – to energia wyregulowanego układu nerwowego dodaje „skrzydeł”. Zbyt długie dystansy/ działania wypływające z energii mobilizacji doprowadzają do wycieńczenia i wielu chorób.

  • Zastanawiaj się co jakiś czas, co robisz dla siebie, a co chciałbyś/abyś robić w sferze fizycznej mentalnej, relacyjnej i duchowej. Taka regularna „inwentaryzacja” pomoże Ci zachowywać równowagę i podejmować świadome decyzje o ewentualnych zmianach/wyzwaniach.

  • I pamiętaj – troska o siebie nigdy się nie kończy. Wsłuchuj się w informacje płynące z Twojego układu nerwowego (większość informacji płynie z naszego ciała – gdy tracimy z nim łączność, tracimy możliwość dostrojenia się do istotnych informacji, które wysyła do mózgu za pośrednictwem nerwu błędnego).

    Dbaj więc o to, czym go (układ nerwowy) karmisz, czym go wzmacniasz oraz podążaj za tym, co budzi Twoją ciekawość...


 ( Więcej informacji o działaniu naszego układu nerwowego i teorii poliwagalnej znajdziesz w książkach Deb Dany, a powyższy artykuł jest w oparciu o pozycję „Zakotwiczeni”).



 
 
 

Komentarze


Subskrybuj nasz newsletter • Nie przegap!

Dziękujemy za dokonanie subskrypcji!

Kontakt

ul. Leśna 7

47-330 Krępna

512-442-078

  • Facebook
  • Instagram

Dziękujemy za wiadomość!

© 2023 By Dilfe. Powered by 3Art

bottom of page